wtorek, 19 stycznia 2016

Niedziela dla włosów - olejowanie w misce i płukanka kawowa

Witam Was serdecznie!

Wczoraj udało mi się znaleźć chwile aby zrobić Niedziele dla Włosów. Niestety ale ostatnio mam bardzo mało czasu dla siebie a co za tym idzie dla włosów i bloga...mam nadzieje, że na wiosnę się to zmieni.

Postanowiłam wypróbować dwie nowości - i nie chodzi mi tu o kolejne kosmetyki do testowania ale o coś czego nigdy wcześniej nie próbowałam w swojej pielęgnacji.

Wyobraźcie sobie, ze wczoraj pierwszy raz w życiu zrobiłam płukankę do włosów !
I to nie koniec moich pierwszych razow ! Również pierwszy raz wypróbowałam olejowanie włosów w misce.

Ciekawe efektow?
Zapraszam !

Zaczęłam jak zwykle od dokładnego rozczesania włosów szczotką Ikoo.

W misce zaparzyłam jedna saszetkę pokrzywy, zalałam ja 1,5l wrzątku i do całości dodałam 1,5l zimnej wody i 3 łyżki oleju rzepakowego W tej mieszance zamoczyłam włosy i skore głowy. Zawinełam w koczka slimaczka i pochodzilam sobie z mokrymi włosami okolo 45 minut.

Następnie włosy na długości i skórę głowy umyłam wygładzającą odżywką Sylveco, nie spłukując jej na skalpie spieniłam szampon Yves Rocher Volume, całość spłukałam.

Na długość nałożyłam Kallosa Multivitamine i rozczesałam szczotka Tangle Teezer aby dokładnie rozprowadzić maskę.Potrzymalam 10 minut i splukalam.

Następnie przystąpiłam do pierwszej w życiu włosowej płukanki.
Zdecydowałam się na kawową gdyż podobno przyciemnia włosy - dwie łyżki kawy zaparzyłam w moim małym ekspresiku ciśnieniowym (nie wiem czy ma to znaczenie ale ciśnienie w nim to 5 bar). Zaparzona kawę wlałam do miski do której dolałam 1,5 litra chłodnej wody. Zamoczyłam w tym włosy na długości i skalp na około 1 minute. Nie spłukiwałam już kawy z włosów, odcisnęłam  je tylko w bawełnianą koszulkę.

Niestety spieszyłam się i musiałam włosy wysuszyć, zrobiłam to zimnym nawiewem, w międzyczasie nałożyłam na włosy silikonowe serum oraz 4 krople serum odbudowującego od Yves Rocher. Gdy włosy były praktycznie suche, rozczesałam je szczotką Ikoo.

Oto efekt.

                   


Włosy niestety straciły cały swój blask...w dotyku są nadal mile ale nie ma efektu WOW.
Do plusów zaliczam brak puchu co przy obecnej pogodzie jest na moich włosach praktycznie nieosiągalne.

Spodobało mi się olejowanie w misce jak również płukanki. Na pewno włączę je do mojej codziennej pielęgnacji :)

Ciesze się, ze w końcu spróbowałam czegoś nowego !

Może Wy możecie polecić mi jakąś fajną płukankę do włosów?
Coś przyciemniającego naturalny kolor ale nie pozbawiającego włosów blasku?

Pozdrawiam Was !
Ania

14 komentarzy:

  1. Płukałam włosy kiedyś dość regularnie, ale nie znalazłam naturalnej płukanki, która by mi służyła :( po większości włosy były tępe, spuszone i matowe. Jedynym wyjątkiem była płukania lniana - z rozwodnionego glutka lnianego :) To mogę polecić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi niestety glutek nie podchodzi, puszy mi włosy :(

      Usuń
  2. Jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedziała jaki efekt jest na Twoich włosach. Ja używam tylko płukankę z siemienia lnianego. Przerzedziły Ci się włoski na dole po prawej stron ie czy to tylko tak wyszło zdjęcie? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardziej prawdobodobne jest to, ze się przerzedziły...niestety jakies 15 cm kwalifikuje sie do sciecia...to resztki po rozjasnianiu włosów z czerni, mam zamiar podciąć w lutym :)

      Usuń
  3. Włosy wyglądają na gładkie i zdyscyplinowane;) Sama muszę spróbować w końcu tego olejowania w misce;) Ja zamierzam robić płukanki z szałwii, podobno przyciemniają i wygładzają włosy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się bardzo spodobobało więc polecam ! płukanke z szałwii na pewno wypróbuje !

      Usuń
  4. Bardzo ładne masz włosy. A tą płukankę to bym chętnie wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Włoski cacunio :) Moje po suszarce wyglądają gorzej - uwierz mi :)
    A płukanki kawowe swego czasu stosowałam namiętnie - pamiętam jak cudownie zmiękczały mi włosy <3 Muszę sobie o nie przypomnieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe dziękuje :) mi się bardzo spodobało robienie płukanek, muszę częściej stosować :)

      Usuń
  6. Jak u Ciebie sprawuje sie szampon Volume? U mnie jest ulubiencem ;-)

    Plukanki także wlaczylam do pielegnacji dopiero niedawno ;-) kawowej nie robie bo chce zostac przy moim jasnym blondzie ;-) ale moge Ci polecic plukanke z lnu oraz nafty kosmetycznej ;-) obie sprawdzone i rewelacyjne ;-)

    A co do olejowania w misce to także jeden z moich ulubionych sposobow ;-) szybki i bezproblemowy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon YR Volume również jest moim ulubieńcem ! nigdy mnie nie zawiódł :) płukankę z nafty na pewno wypróbuje, bo wiele o niej słyszałam ! dziękuje za przypomnienie ! :)

      Usuń

Dziękuje za każdy pozostawiony komentarz, Wasza pomoc i wsparcie wiele dla mnie znaczą !
Zawsze odpisuje na komentarze pod postem i zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących.

Proszę nie spamuj. SPAM jest natychmiastowo usuwany.